Ostrzeżenie pog.
Archiwum artykułów
-
▼
2014
(147)
- ► października (10)
-
▼
czerwca
(12)
- Trzcińsko: Kolizja dwóch pojazdów.
- Jelenia Góra: Kolizja dwóch pojazdów.
- Dziwiszów: Pożar w lesie.
- Jelenia Góra: Pożar mieszkania w wieżowcu na 8 pię...
- Ekipa Jelenia Góra 998 na X Targach EDURA w Kielcach.
- Mysłakowice: Samochód wjechał do rzeki.
- Jelenia Góra: Niewybuch w rzece.
- Wojanów: Tragedia na "Żwirowni".
- Jelenia Góra: Płonący pojazd.
- OSP Piechowice: Kontrola gotowości operacyjnej.
- XVII Manewry Ratownicze „DROGA”
- Jelenia Góra: Rój pszczół na kominie w SP nr 11
wtorek, 10 czerwca 2014
Wojanów: Tragedia na "Żwirowni".
21:14
| Autor:
Ratownictwo JeleniaGóra
|
Jeszcze
nie zaczęło się lato, a „Żwirownia" już zaczęła zbierać swoje żniwo.
We wtorek 10.06.2014 około godz. 16.00 18-letni chłopak wraz z kolegą
próbował dopłynąć do jednej, oddalonej około 30 metrów, z wysepek.
Przyjacielowi
udało się dopłynąć, sam osiemnastolatek nie miał tyle szczęścia.
Nagle, z niewyjaśnionych przyczyn, zniknął pod wodą. Jeden z młodych
ludzi, naoczny świadek zdarzenia, próbował odnaleźć pod wodą
nieszczęsnego topielca. Słaba widoczność w wodzie i głębokość około 6
metrów utrudniały poszukiwania. Dobrze, że sam nie stracił przy tym
życia, ponieważ na dnie znajduje się stare złomowisko zużytych,
zardzewiałych maszyn. Po paru minutach chłopaka wyciągnął z dna dopiero
wyposażony w butlę powietrzną płetwonurek straży pożarnej, który w
miarę szybko zjawił się z kilkuosobową ekipą na miejscu zdarzenia.
Z
relacji jednego ze świadków wynika, że do przybycia ekipy ratunkowej
tragicznie zmarły mężczyzna przebywał na dnie około 30 minut. Podjęte
próby reanimacji nie powiodły się. Karetka pogotowia dotarła na miejsce
wypadku pod koniec półgodzinnej reanimacji, gdy stracono już
całkowicie nadzieję na przywrócenie funkcji życiowych.
Dwa
światy, dwie skrajności. Nieopodal, obok rozgrywającej się tragedii,
toczyło się normalne życie. Plażowicze spokojnie odpoczywali. Niektórzy
z nich zachowywali się jak na pikniku. Beztrosko dokazywali i
żartowali. Napawa smutkiem fakt, że gdy inni mogą cieszyć się życiem,
drudzy w tragiczny sposób je kończą.
Przyjacielowi
udało się dopłynąć, sam osiemnastolatek nie miał tyle szczęścia.
Nagle, z niewyjaśnionych przyczyn, zniknął pod wodą. Jeden z młodych
ludzi, naoczny świadek zdarzenia, próbował odnaleźć pod wodą
nieszczęsnego topielca. Słaba widoczność w wodzie i głębokość około 6
metrów utrudniały poszukiwania. Dobrze, że sam nie stracił przy tym
życia, ponieważ na dnie znajduje się stare złomowisko zużytych,
zardzewiałych maszyn. Po paru minutach chłopaka wyciągnął z dna dopiero
wyposażony w butlę powietrzną płetwonurek straży pożarnej, który w
miarę szybko zjawił się z kilkuosobową ekipą na miejscu zdarzenia.
Z
relacji jednego ze świadków wynika, że do przybycia ekipy ratunkowej
tragicznie zmarły mężczyzna przebywał na dnie około 30 minut. Podjęte
próby reanimacji nie powiodły się. Karetka pogotowia dotarła na miejsce
wypadku pod koniec półgodzinnej reanimacji, gdy stracono już
całkowicie nadzieję na przywrócenie funkcji życiowych.
Dwa
światy, dwie skrajności. Nieopodal, obok rozgrywającej się tragedii,
toczyło się normalne życie. Plażowicze spokojnie odpoczywali. Niektórzy
z nich zachowywali się jak na pikniku. Beztrosko dokazywali i
żartowali. Napawa smutkiem fakt, że gdy inni mogą cieszyć się życiem,
drudzy w tragiczny sposób je kończą.
Siły i środki na miejscu zdarzenia:
- 342[D]21 - GBA 2,5/16 - MB Atego 1325 / PS Szczęśniak - JRG 2 Jelenia Góra,
- 342[D]21 - GBA 2,5/16 - MB Atego 1325 / PS Szczęśniak - JRG 2 Jelenia Góra,
- 341[D]90 - SLOp - MB Sprinter 313 CDI / PS Szczęśniak - JRG 1 Jelenia Góra + 341-Ł01,
- S-1 Pogotowie Ratunkowe Jelenia Góra,
- Policja.
foto, tekst i wideo: portalik24.pl




